Czy Programista to zawód przeznaczony tylko dla facetów?

programista praca dla mężczyznJestem Programistą .NET! Być Programistą brzmi dumnie i wręcz majestatycznie. Stanowisko jest o tyle elitarne, że aby zawodowo kodować, trzeba posiąść nie małą wiedzę, lecz ogrom informacji. Ale to nie wszystko, środowisko programistów zgodnie twierdzi, że trzeba mieć ku temu niebotyczne predyspozycje. Przede wszystkim trzeba mieć mocno rozwinięte myślenie analityczne, matematyczne, fizyczne a nawet metafizyczne. Generalnie trzeba wykazywać się duża inteligencją, dobrą pamięcią i w ogóle chłodnym spojrzeniem.

Podczas kodowania przychodzą wielokrotnie momenty zacięć, kiedy wiesz co chcesz zrobić, masz pomysł jak to zrobić, ale jakoś nie wychodzi. Władasz mnóstwo pracy, czasu i energii a to wciąż nie działa. I takie sytuacje potwierdzają częste tezy, dlaczego tak mało kobiet zajmuje się programowaniem. Kobiety są niezwykle emocjonalne. Bardzo łatwo uruchamia się u nich zniecierpliwienie, zdenerwowanie i w rezultacie zrezygnowanie. Mężczyzna natomiast w takich sytuacjach bywa opanowany i na chłodno podchodzi do porażki. Nie emocjonuje się tak łatwo, ponieważ mózg mężczyzny najzwyczajniej w świecie zbudowany jest inaczej. Oczywiście problem stanowi dla niego wyzwanie i właśnie dlatego nie poddaje się tak łatwo. Od zarania dziejów przecież to facet właśnie był stroną walczącą i potrafiącą przelać krew, żeby tylko osiągnąć swój cel.

Mężczyzna nie będzie wykrzykiwał, że to wszystko jest bez sensu, albo, twierdził, że się do tego nie nadaje. Jedyne co może zrobić to zmienić język programowania na inny, bardziej przyjazny. Programowanie w środowisku .NET czy też C# do najłatwiejszych nie należy. Trzeba posiadać solidną dawkę doświadczenia zawodowego, żeby wiedzieć jakie rozwiązanie może zadziałać kiedy nic nie działa. Właśnie dlatego Programiści z doświadczeniem zarabiają najwięcej.

Po operacji

b52Niedawno przeszedłem bardzo poważną operację kręgosłupa  i teraz dochodzę do siebie w domu. Przez pierwsze tygodnie po zabiegu nie mogłem się prawie ruszać, bo ból nawet mimo tabletek przeciwbólowych był bardzo dotkliwy. Wstawałem i spacerowałem po trochu, bo tak kazał lekarz, jednak wcale nie miałem na to ochoty. Najchętniej leżałbym w jednej pozycji i się nie ruszał, choć na dłuższą metę to również było niewygodne.

Choroba zaczęła się dość niewinnie, zwykłym pobolewaniem w odcinku krzyżowym. Byłem przekonany, że to skutek długotrwałego siedzenia przed komputerem. Z zawodu jestem programistą .NET, więc biurko i fotel to mój drugi dom. Przed komputerem spędzam średnio 10 godzin dziennie, cały czas w pozycji siedzącej, więc plecy są bardzo obciążone.

Gdy krzyż bolał mnie coraz bardziej i żadne maści czy plastry rozgrzewające na niego nie pomagały, wybrałem się do lekarza. Nic nie stwierdził, dał zastrzyki przeciwbólowe i coś przeciwzapalnego. Stwierdził, że to od pracy. Dopiero, gdy po dwóch tygodniach od tej wizyty zabrało mnie pogotowie, bo zemdlałem z bólu, zrobiono mi porządne badania i okazało się, że między kręgami coś jest. Zakwalifikowany do operacji zostałem w trybie pilnym, więc czekałem na nią tylko miesiąc. Okazało się, że to nowotwór, na szczęście niezłośliwy. Będzie dobrze. Musi.

Poznać pracę męża

Według Wikipedii, programowanie komputerowe, którym mój mąż zajmuje się na co dzień w pracy to proces projektowania, tworzenia, testowania i utrzymywania kodu źródłowego programów komputerowych lub urządzeń mikroprocesorowych (mikrokontrolery). Kod źródłowy jest napisany w języku programowania, z użyciem określonych reguł, może on być modyfikacją istniejącego programu lub czymś zupełnie nowym. Programowanie wymaga dużej wiedzy i doświadczenia w wielu różnych dziedzinach, jak projektowanie aplikacji, algorytmika, struktury danych, znajomość języków programowania i narzędzi programistycznych, wiedza nt. kompilatorów, czy sposób działania podzespołów komputera. W inżynierii oprogramowania, programowanie (implementacja) jest tylko jednym z etapów powstawania programu.

p52Mimo, że znam już regułkę to i tak do końca nie rozumiem o co chodzi. Programowanie to dla mnie jakaś czarna magia, a mąż jest prawdziwym bogiem, skoro umie coś takiego robić, programista .NET Ostrowiec Świętokrzyski. Nie znam się na programowaniu i komputerach, ale ze względu na mojego męża chciałabym się co nieco o tym dowiedzieć. Zależy mi, żeby o jego życiu wiedzieć jak najwięcej, a skoro przez czytanie skomplikowanych opisów mogę to osiągnąć, to nic mnie nie powstrzyma przed wczytywaniem się w Wikipedię!

Chciałabym mieć taki talent jak mój mąż. Nie musiałby to być talent do programowania, mógłby dotyczyć czegokolwiek innego, np. kucharstwa czy robienia na drutach. Byle być w czymś dobrą.

Praca dobra, praca lepsza

Zanim podjąłem pracę jako programista .NET Grudziądz przez ponad rok pracowałem jako tester oprogramowania w jednym z grudziądzkich banków. Skłamałbym gdybym powiedział, że poprzednia praca była beznadziejna, dlatego zdecydowałem się ją zmienić. Nie, tamto zajęcie wcale nie było takie złe, jednak nie było również dla mnie idealne. Na pewno dla wielu absolwentów studiów informatycznych byłoby spełnieniem marzeń (zwłaszcza, że płacili całkiem nieźle), jednak ja wiedziałem, że chcę czegoś innego.

?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????Ciężko było mi się rozstać z zawodem testera, bo na tym stanowisku było mi bardzo wygodnie. Miałem przyjemną pracę, dobre zarobki, dobre szefostwo i miłych współpracowników. Przez rok zdążyłem się z wszystkimi dobrze zaznajomić, nawet zaprzyjaźnić. Ciężko było mi opuszczać tak miłe towarzystwo. Gdyby nie to, że od zawsze chciałem programować w .NET, pewnie spędziłbym w tamtej firmie jeszcze wiele długich lat.

Gdy trafiła się okazja rozpoczęcia pracy jako programista mojego ulubionego języka nie zastanawiałem się długo. Od razu przyjąłem propozycję i zaniosłem wypowiedzenie do ówczesnego pracodawcy. Smutno im było, że odchodzę, próbowali mnie zatrzymać podwyżką, jednak się nie dałem. Wiedziałem, że w innej firmie czeka na mnie praca marzeń.

Nieudany św. Mikołaj

q52Tegoroczne prezenty bożonarodzeniowe w ogóle nie przypadły mi do gustu. Wiem, że od Świąt minęło już sporo czasu, ale nic nie poradzę na to, że zniesmaczenie i pewna rezygnacja nadal pozostały. Po tych Świętach postanowiłem sobie, że w kolejnych latach nie będę już tak bardzo się starał, by utrafić w potrzeby i marzenia swoich bliskich. Na obmyślaniu co kto by chciał znaleźć pod choinką zawsze traciłem mnóstwo czasu – swoje przemyślenia zaczynałem już od połowy października, żeby wszystko mieć dobrze przygotowane. Logiczne myślenie i analityczne podejście do prezentów zawdzięczam pracy którą wykonuję – od paru lat pracuję bowiem jako programista .NET Ełk.

Mimo, że ja wkładam ogrom wysiłku w przygotowanie świątecznych prezentów, nie można tego samego powiedzieć o mojej rodzinie. Widać, że oni nie myślą zbyt wiele o tym, co komu by się przydało, tylko kupują prezenty jak leci. Wyszło więc na to, że w tym roku nie dostałem żadnego prezentu, z którego bym się cieszył. No może ta koszula w kratę jeszcze ujdzie, ale mogłaby być trochę mniejsza. Przecież nie jestem aż takim grubasem!

W następnym roku wszyscy, jak leci, dostaną ode mnie podkładki pod myszki i słuchawki do komputera. Nie obchodzi mnie, że większości taki zestaw się nie przyda – niech poczują jak to jest, gdy prezenty od świętego Mikołaja wcale nie cieszą. Niech poczują się jak ja.

Święta po mojemu

w52

Organizacja świątecznego biesiadowania to dla mnie czysta magia, dlatego przygotowaniami bożonarodzeniowymi w całości zajmuje się moja mama. Gdy parę dni przed Wigilią do domu przyjedzie siostra z rodziną to ona też na pewno włączy się w przygotowania i pomoże mamie. Dwie osoby w kuchni to już sporo, dlatego nie czuję się zobowiązany do świadczenia im jakiejkolwiek pomocy. Jako mężczyzna uważam, że moje miejsce nie jest w kuchni. Ja mogę co najwyżej znieść choinkę ze strychu i ją ozdobić. A nie, przypomniało mi się, że w tym roku mamy mieć żywe drzewko. Pewnie razem z tatą po nie pojedziemy i później wspólnie udekorujemy.

Podejrzewam, że mama trochę żałuje, że jej jedyna córka nie została w domu i nie pomaga jej przy wypełnianiu wszelkich obowiązków. W domu córki nie ma, ma za to syna, który całymi dniami albo pracuje albo gra w gry komputerowe. Wiele razy słyszałem, że mam prawie 30 lat, pracuję jako programista .NET Zamość, a zachowuję się jakbym nadal był nastolatkiem. W kółko tylko gram, gram i gram i czekam aż mi ktoś podsunie coś pod nos do jedzenia.

Może nie mam zainteresowań jak moi rówieśnicy, ale czy każdy musi być taki sam? Gdyby wszyscy ludzie zajmowali się tymi samymi zajęciami to świat byłby przeraźliwie nudny. Na razie nie odczuwam potrzeby zmiany swoich zainteresowań i sposobu spędzania czasu. Może gdybym miał dziewczynę to byłoby inaczej.

Nareszcie jest szansa

Już nie mogę się doczekać, gdy mój małżonek wróci dziś z pracy do domu i poinformuję go, że wreszcie udało mi się dostać zaproszenie na jakąkolwiek rozmowę kwalifikacyjną! Mój mąż pracuje jako programista .NET Biała Podlaska i z racji posiadanego wykształcenia nigdy nie musiał się martwić o zatrudnienie czy problemy ze znalezieniem pracy. W dzisiejszych czasach możliwości zawodowe informatyków i programistów są bardzo duże. To my, przedstawiciele innych zawodów i specjalności musimy walczyć o swoje miejsce na rynku pracy.

w52Pół roku temu skończyłam studia z pedagogiki wczesnoszkolnej i rozpoczęłam poszukiwania pracy w zawodzie. Bardzo chciałabym pracować w szkole lub przedszkolu, jednak w sektorze szkolnictwa znalezienie pracy jest bardzo trudnym zadaniem. Przez pół roku wysyłania CV i chodzenia po lokalnych szkołach w celu zareklamowania swojej osoby w końcu udało mi się dostać zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. W podstawówce znajdującej się w niedużej odległości od naszego mieszkania potrzebują nauczycielki klas 1-3 na półtoraroczne zastępstwo. Mam nadzieję, że to ja zostanę wybrana na to stanowisko.

Praca na zastępstwo to oczywiście nie to samo, co umowa na stałe, jednak oznacza doświadczenie zawodowe, którego mi brakuje. Nic mężowi nie powiedziałam przez telefon na temat zaproszenia na rozmowę, bo chcę mu zrobić niespodziankę. Zobaczymy co on na to powie!

Uparci

Mężczyźni w naszej rodzinie mają wiele nieocenionych zalet, które od lat podobają się kobietom i sprawiają, że biją się o nie przedstawicieli płci pięknej, jednak aby zachować równowagę we wszechświecie posiadają także kilka dużych i bardzo irytujących wad, z którymi nic nie można zrobić, a i walczyć nie ma sensu.

52Męscy członkowie naszej rodziny to mężczyźni bardzo uparci, przeświadczeni o swojej wyjątkowości i lubiący postawić na swoim. Dlatego, gdy mój osiemnastoletni syn zakomunikował mi, że nie chce iść na studia informatyczne i jak jego ojciec zostać programistą, programista .NET Jaworzno, to wiedziałam, że Mateusz podjął ostateczną decyzję i swojego zdania nie zmieni.

Oczywiście nie byłabym sobą i nie mogłabym się nazwać dobrą matką gdybym nie próbowała skłonić syna do ponownej analizy swojej sytuacji i rozważenia czy na pewno chce porzucić zamiar studiowania informatyki. Przecież po tym kierunku studiów chłopak miałby niemałe szanse na rynku pracy, bo jak wiadomo informatyków potrzebują teraz wszędzie. Pewnie jego ojciec, a mój mąż ułatwiłby mu start w życiu i zatrudnił go u siebie w firmie.

Mateusza przekonać się nie dało, bo jemu do głowy nagle wpadł pomysł, że chciałby pójść do jakiejś szkoły oficerskiej i zostać zawodowym żołnierzem. Żołnierzem?! Czy mu się już w głowie poprzewracało? Ja na żadną misję go nie puszczę!

Niedokładne sprzątanie

a52Chcąc, nie chcąc, chyba będę musiał naskarżyć na nową panią sprzątaczkę zatrudnioną w naszej firmie, ponieważ moim zdaniem nie wywiązuje się z powierzanych jej obowiązków. Poprzednia sprzątaczka, pani Jadwiga była kobietą o gołębim sercu, pulchnej figurze i wielkiej miłości do porządku. Każdy, nawet najmniejszy pyłek kurzu bardzo ją irytował, a nasze biuro sprzątała tak intensywnie, że nie szło się do niczego przyczepić. Kwiaty zawsze były podlane,  podłoga wysprzątana i pojemniki na śmieci opróżnione. W takich warunkach przyjemnie mi się pracowało i bardzo efektywnie wykonywałem obowiązki programisty .NET Starachowice.

Ogólnie chyba wszystkim pasował system pracy pani Jadwigi, bo teraz, za czasów nowej sprzątaczki często widzę, jak niektórzy kręcą nosem i sami zabierają się za sprzątanie.

Gdybym miał oceniać na oko to stwierdziłbym, że zarówno w naszym biurze, jak i w toalecie nie było sprzątane od co najmniej tygodnia. W biurze na podłodze leżą duże skupiska kurzu i jakieś bliżej nieokreślone paprochy. Na półkach i szafkach widać kurz, a kwiaty, gdyby nie nasza ingerencja, już dawno pożegnałyby się z życiem. O toaletach nawet nie wspomnę, bo to, co się tam dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Gdybym mógł wytrzymać to cały dzień nie chodziłbym do toalety, ale tak się niestety nie da. Trzeba zwrócić uwagę na niedociągnięcia pani sprzątaczki. Ja się tym zajmę.

Czas na stabilizację

s52Do tej pory nie miałam jeszcze chłopaka programisty, ale jak to się mówi – zawsze musi być ten pierwszy raz. I oto proszę – znalazł się taki Mateusz, którego poznałam u jednej ze swoich koleżanek. Z początku zupełnie nie zwrócił mojej uwagi aż do chwili, gdy się nie uśmiechnął, a ja poczułam, że uginają się pode mną kolana. Mateusz nie jest typowym przystojniakiem, ale uśmiech ma naprawdę obłędny. Niewiele myśląc, jako kobieta XXI podeszłam do (wtedy jeszcze nieznajomego) Mateusza i pierwsza do niego zagadałam. Chyba go tym trochę zaskoczyłam, bo na początku był trochę spięty. Dopiero z czasem się rozluźnił i zaczął ze mną swobodnie rozmawiać. Już podczas naszej pierwszej rozmowy dowiedziałam się, że nowy kolega pracuje jako programista .NET Tarnowskie Góry. Pomyślałam sobie – taki fajny i mądry facet pewnie ma dziewczynę. Okazało się, że nie ma, gdy po skończonej imprezie Mateusz poprosił mnie o numer telefonu, a ja z przyjemnością mu go dałam.

Zanim zaczęliśmy oficjalnie się spotykać spotkaliśmy się parę razy na mieście. Przed Mateuszem miałam kilku chłopaków, jednak z żadnym z nich nie czułam się tak dobrze jak z nim. Nie wiem czy będzie z tego coś poważniejszego, ale bardzo bym chciała. W końcu mam już te 24 lata i czas najwyższy, bym zaczęła szukać jakiejś stabilizacji.